Ryczałtowe cło na zakupy spoza UE
Dotychczas przesyłki o wartości do 150 euro były zwolnione z cła. Od 1 lipca ta ulga przestaje obowiązywać. Teraz do każdej pozycji w zgłoszeniu celnym doliczona zostanie opłata w wysokości 3 euro. Cło będzie naliczane już w momencie płatności za towar, co oznacza, że konsumenci szybciej odczują zmianę w swoich portfelach.
Jak wyjaśnia Anna Pierzchała, radczyni w Departamencie Ceł Ministerstwa Finansów, od listopada dojdzie także unijna opłata manipulacyjna na towary sprzedawane na odległość. To kolejne obciążenie dla osób korzystających z zagranicznych platform.
Od 1 lipca obowiązuje stawka ryczałtowa w wysokości 3 euro od pozycji w zgłoszeniu celnym towarów kupowanych na odległość, w przypadku przesyłek o wartości do 150 euro.
Jak będą naliczane opłaty?
Nowe zasady będą obowiązywały przez dwa lata, do 1 lipca 2028 roku. W tym okresie cło będzie naliczane od zgłoszenia celnego. Przykładowo, jeśli w jednej paczce znajdują się różne produkty, ale z tego samego materiału (np. kilka bawełnianych koszulek), cło wyniesie 3 euro za zgłoszenie. Jeśli jednak w paczce znajdą się towary z różnych materiałów (np. bawełniana koszulka i wełniane swetry), to cło zostanie naliczone oddzielnie za każdą pozycję.
Koniec zwolnień dla małych paczek
Ministerstwo Finansów podkreśla, że dotychczasowe zwolnienie z cła dla paczek o niskiej wartości miało na celu ograniczenie biurokracji. Dziś, dzięki elektronicznym systemom i łatwiejszemu dostępowi do danych, nie ma już takiej potrzeby. Stąd decyzja o zmianie przepisów.
Co to oznacza dla konsumentów?
Nowe przepisy mogą znacząco wpłynąć na popularność zakupów z Chin i innych krajów spoza UE. Dotychczas Polacy chętnie korzystali z tanich platform, które oferowały szeroki wybór produktów po atrakcyjnych cenach. Teraz, wraz z dodatkowymi opłatami, zakupy te staną się mniej opłacalne.
Źródło: PAP
