Marta Wiśniewska z tą chorobą mierzy się od lat. „Nie ukrywam tego”

Marta Wiśniewska w rozmowie z Anną Marią Sieklucką dla RMF FM wspomniała o chorobie, z którą się zmaga. Opowiedziała o tym, w którym momencie swojego życia poznała diagnozę i jak zmieniło się jej życie.
Marta Wiśniewska, źródło: East News
  • Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, od lat zmaga się z cukrzycą typu 1.
  • Artystka przyznała, że diagnoza była dla niej szokiem, ale z czasem nauczyła się radzić sobie z chorobą.
  • Mandaryna podkreśla, że cukrzyca nauczyła ją radzenia sobie z nieprzewidywalnością życia, a dzięki wsparciu bliskich i odpowiedniej opiece medycznej nie ma powikłań i nadal aktywnie koncertuje.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Marta Wiśniewska po rozwodzie z Michałem Wiśniewskim

Marta Wiśniewska, znana również jako Mandaryna, od lat działa w świecie show-biznesu. Początkowo zrobiło się o niej głośno za sprawą małżeństwa z Michałem Wiśniewskim, z którym ma dwoje dzieci. Najpierw na świecie pojawił się Xavier (w 2002 roku), a rok później: Fabienne. Marta i Michał wzięli ślub w Kirunie, a wydarzenie to mogli śledzić widzowie TVN-u. 

Niestety związek Wiśniewskich przetrwał tylko kilka lat. W 2006 roku para wzięła rozwód. Dziś tancerka i lider zespołu Ich Troje mają ze sobą bardzo dobry kontakt. 

Marta Wiśniewska niezmiennie koncertuje, a na scenie daje z siebie wszystko. Mało kto wie, że wykonawczyni „Ev’ry Night” ma problemy zdrowotne. Mandaryna mierzy się z cukrzycą typu 1, która jest obecna w jej życiu już od dłuższego czasu. O codzienności osoby zmagającej się z taką chorobą opowiedziała nieco więcej w rozmowie z Anną Marią Sieklucką w odcinku podcastu „P.S. I Love You By Ama”.

Na co choruje Mandaryna?

Marta Wiśniewska nigdy nie ukrywała, że jest cukrzykiem. W ubiegłorocznej rozmowie w „Halo, tu Polsat” wyznała, co pomaga jej w codziennym funkcjonowaniu:

„Jestem na pompie i jestem w takim obiegu zamkniętym, gdzie sensor, który jest przyczepiony do mojego ciała po prostu jest kompatybilny z pompą i jeśli coś trochę nie policzę, to ta pompa za mnie to robi. Więc to jest duże, duże ułatwienie. Oczywiście muszę to wszystko kontrolować, ale jest mi w tym momencie łatwiej.”

O tym, że cukrzyca może dać o sobie znać w każdej chwili, artystka przekonała się podczas jednej z imprez sylwestrowych, na której występowała.

„Tego nie było widać w telewizji… Cukrzyca nie lubi zimna, a w sylwestra ciepło nie było. Sylwestrowy outfit i ogromne emocje też nie pomagały. Efekt? Nagły spadek cukru między pierwszym a drugim wyjściem na scenę. Na szczęście mam przy sobie ludzi, którzy wiedzą, co w takiej sytuacji robić. Zero paniki i refleks jak w Formule 1. Z taką ekipą można wejść w nowy rok spokojnie – nawet jeśli cukier próbuje imprezować po swojemu.”

Teraz Wiśniewska powróciła do tego tematu w wywiadzie z Anną Marią Sieklucką. Gospodyni podcastu zapytała swoją rozmówczynię o to, jak zareagowała na wieść o chorobie. Odpowiadając, Mandaryna przyznała, iż dowiedziała się o tym, będąc w ciąży.

Ciężko zaakceptować to, że człowiek jest chory i cały czas musi myśleć o tym, jak się ma (…). . Ale pamiętam, że no mnie to zwaliło z nóg. To było jakieś takie bardzo przełomowe.

„Tak jak mówiłaś, miałam cukrzycę ciężarnych i leczyłam się dietą w czasie ciąży; po urodzeniu Fabki przestałam mieć cukrzycę. Dopiero wróciła trzy miesiące po porodzie (…). W ogóle nie mogłam w to uwierzyć. Ja nie prowadzę się źle, raczej o siebie dbam, dużo ćwiczę, tańczę (…). No więc byłam bardzo wściekła na to, że, że to ja. Z perspektywy czasu cieszę się, że to ja, a nie moja rodzina. Bo wiem, że ja sobie umiem z tym poradzić, a nie chciałabym, żeby ktoś z mojej rodziny był chory na tą chorobę. Więc jeśli los miał wybierać, to sobie myślę, że w sumie dobrze wybrał (…).”

Marta Wiśniewska o cukrzycy

Mandaryna w rozmowie dla RMF FM przyznała również, że doświadczenia z cukrzycą sporo ją nauczyły:

„Ta choroba mnie nauczyła tego, że nie wiemy, co nas w życiu czeka i co nam się może przydarzyć. Ale potrafimy wziąć wszystko na klatę i sobie z tym radzić. Ja trzymam się nieźle. Mam tę chorobę dwadzieścia parę lat. Nie mam żadnych powikłań, więc staram się (…).”

(…) Nie ukrywam tego. Wszyscy moi znajomi wiedzą, jak zachować się w różnych sytuacjach ze mną związanych (…).

Cała rozmowa dostępna jest tutaj.

Czytaj dalej: