Michał Szpak „zgarnięty” przez policję
Michał Szpak pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w polskim show-biznesie – wokalista słynie ze swoich ekstrawaganckich stylizacji i bezkompromisowego bycia sobą. Choć bardzo chętnie gości na rozmaitych wydarzeniach muzycznych, życie prywatne artysty pozostaje pod jego ścisłą ochroną. Nieczęsto zdarza się, że sam zainteresowany komentuje lub dzieli się szczegółami. Ostatnio duże emocje wywołało jego wyznanie o zakończeniu bardzo długiej relacji:
Teraz wokalista ujawnił, że zdarzyło mu się zostać „zgarniętym” przez policję.
„Byłem nastolatkiem…”
Michał Szpak gościł w studiu RMF FM z okazji premiery najnowszego singla pt. „Maj”. Rozmowa skręciła na nieprzewidziane tory, bo wokalista opowiedział o ciekawej historii ze swoich młodzieńczych lat – okazuje się, że już na wczesnych etapach życia miał do czynienia z policją. Został niesłusznie oskarżony:
Kiedy byłem nastolatkiem, ktoś zgłosił, że podpaliłem łąkę. Zostałem za to zgarnięty i przywieziony do mojego taty, który był totalnie w szoku. Ale ja tego nie zrobiłem. Dlaczego miałbym podpalić łąkę?
Michał Szpak przekazał, że był o to podejrzewany przez funkcjonariuszy ze względu na czyjeś zgłoszenie. Nie ujawnił jednak, czy finalnie został za to w jakiś sposób ukarany.
Post on Instagram

