Które miejsce zajął Fabijański w „Tańcu z gwiazdami”? „Znam wyniki”

W finale 18. edycji „Tańca z gwiazdami” zaszła ogromna zmiana podczas ogłaszania wyników. Do tej pory wiadomo było, które miejsca zajęły poszczególne pary. Tym razem ogłoszono jedynie zwycięzcę. Które miejsce zajął Sebastian Fabijański? Aktor w jednym z wywiadów zdradził, że zna wyniki.
„Taniec z gwiazdami 18”. Które miejsce zajął Fabijański? Fot. Piętka Mieszko, źródło: AKPA
  • W finale 18. edycji „Tańca z gwiazdami” ogłoszono tylko zwycięzcę – Gamou Falla, bez ujawniania miejsc pozostałych finalistów, w tym Sebastiana Fabijańskiego.
  • Sebastian Fabijański przyznał, że zna pełne wyniki, ale nie chce ich ujawniać.
  • Dyrektor programowy Polsatu, Edward Miszczak, wyjaśnił, że zmiana w ogłaszaniu wyników ma na celu skupienie uwagi widzów na zwycięzcy.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

„Taniec z gwiazdami”. Które miejsce zajął Sebastian Fabijański?

Finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami” zapisze się w historii programu. O Kryształową Kulę walczyły w nim aż cztery pary, zmienione zostały także wymagania co do występów. Najwięcej emocji wywołał jednak werdykt. Wszystko przez to, że tym razem widzowie poznali tylko zwycięzcę, którym został Gamou Fall. Nie ogłoszono natomiast, które miejsca zajęły pozostałe pary: Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. 

W rozmowie z portalem Party Sebastian Fabijański został zapytany o to, czy czuje niedosyt, nie znając pełnych wyników z finału „Tańca z gwiazdami”. Aktor niespodziewanie oznajmił, że wie, które pary zajęły poszczególne miejsca.

Ja znam wyniki – powiedział.

Dopytany o to, czy chciałby się tą wiedzą podzielić, odpowiedział, ze woli ją zachować dla siebie. Nie czuje się upoważniony do przekazywania takich informacji. 

Nie, bo nie chcę nikomu przykrości sprawiać. W sensie wydaje mi się, że to nie powinno płynąć z moich ust.  

„Taniec z gwiazdami”. Poznamy tylko zwycięzcę

Na temat zaskakujących zmian w ogłaszaniu werdyktu w finale wypowiedział się także Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu ogłosił, że od teraz właśnie tak będzie to wyglądało. Wyjaśnił, dlaczego zapadła taka decyzja. 

Odkryciem tej serii jest fakt, że na końcu podaliśmy tylko jedno nazwisko. Do tej pory segregowaliśmy miejsca, ale doszliśmy do wniosku, że ludzie czekają tego wieczoru tylko na zwycięzcę – mówił w rozmowie z Pomponikiem. 

Reporter przypomniał, że takie rozwiązanie w ostatnim finale rozczarowało widzów „Tańca z gwiazdami”, którzy otwarcie pisali, że chcą wiedzieć, które miejsca zajęli wszyscy finaliści.

Każda z tych czterech par mogła wygrać. Czy to ma znaczenie, że ktoś dostał 5% głosów więcej? – odpowiedział Miszczak.

Czytaj dalej: