Michał Bajor o dopłatach dla artystów. „To absolutnie nie o to chodzi”

Temat dopłat dla artystów jest ostatnio jednym z najbardziej polaryzujących opinię publiczną. Głos na ten temat zabierali już niejednokrotnie znani ludzie z branży. Teraz na ważny aspekt sytuacji zwrócił uwagę uznany polski wokalista, Michał Bajor.
Michał Bajor o dopłatach dla artystów. „To absolutnie nie o to chodzi” , źródło: AKPA
  • Temat dopłat dla artystów wciąż budzi sporo emocji.
  • Michał Bajor zwrócił uwagę na błędne przedstawienie problemu w debacie publicznej.
  • Wokalista podkreślił, że z dopłat do składek ZUS skorzystają wyłącznie wykształceni artyści o najniższych dochodach.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Dopłaty dla artystów – o co chodzi?

Nowa ustawa funkcjonująca pod skróconym terminem „dopłat dla artystów” w ostatnim czasie budzi sporo emocji. Temat komentowali politycy, w tym m.in. Sławomir Mentzen, którego mocne słowa wywołały sprzeciw środowiska artystycznego. Niektórzy przedstawiali zmianę w prawie tak, jakoby to znani artyści i bogaci celebryci mieli otrzymywać dodatkowe świadczenia.

W rzeczywistości projekt jest „zabezpieczeniem socjalnym artystów”. Skorzystają z niego wyłącznie ci, którzy zarabiają niewiele ponad najniższą krajową, a dopłaty zostaną przeznaczone na składki ZUS (emerytalne i zdrowotne). 

Michał Bajor o pomocy artystom: „to absolutnie nie o to chodzi” 

Głos w sprawie dopłat dla artystów zabrał Michał Bajor, uznany polski wokalista z ogromnym dorobkiem. W rozmowie z Plejadą zwrócił on uwagę, że ogromne emocje w publicznej dyskusji wzięła się z błędnego zrozumienia założeń projektu: 

- Zrobiła się z tego niepotrzebna awantura. Nie wszyscy dokładnie wiedzą, o co chodzi. Z tego, co zrozumiałem, tyczy się to przede wszystkim młodych artystów, a także tych, którzy zarabiają najmniej i często nie mogą sobie pozwolić nawet na rzeczy niezbędne do tego, żeby móc normalnie żyć i tworzyć.

Mam wrażenie, że w powszechnym odbiorze tego tematu pojawił się błąd, że ktoś tutaj chce dać komuś coś za darmo. A to nie jest tak.

Wokalista podkreślił też, że wspomniana ustawa ma dotyczyć osób po uczelniach artystycznych, a nie tych, którzy tylko nazywają siebie artystami. Podsumował: „Powstaje wrażenie, jakby chcieli oni komuś coś zabrać — a to absolutnie nie o to chodzi”.

Czytaj dalej: