Potrzeba matką wynalazku
Kiedy rok temu leciałam do Hiszpanii, postanowiłam po raz pierwszy nie płacić za bagaż, ale nadać go w paczkomacie, który mam pod domem. Mój mąż był lekko sceptyczny, ale ponieważ lecieliśmy bez dzieci, stwierdziłam, że nie mamy niczego do stracenia. Jeśli nasze rzeczy nie dotrą na czas, po prostu najpotrzebniejsze kupimy na miejscu. Wolałam jednak uniknąć takiej sytuacji i wysłałam walizkę tydzień wcześniej.
Przyszła dokładnie dzień przed naszym przylotem, więc lądując w Maladze, wypożyczaliśmy samochód i w drodze do hotelu podjechaliśmy po bagaż. Jeszcze wtedy musieliśmy zainstalować hiszpańską aplikację InPostu, teraz nie jest to już konieczne.
Nasz powrót do Polski zbiegł się ze słynnym zeszłorocznym blackoutem. Mieliśmy spore wątpliwości, czy uda nam się nadać walizkę do Polski, jednak okazało się, że paczkomatom brak prądu nie jest straszy i posiadają własne zasilanie, które przydaje się właśnie w takich awaryjnych sytuacjach. Tym samym mimo sporego stresu, jakim był sam blackout, jak i chaosu, który zapanował w Hiszpanii, przynajmniej odpadł nam jeden, ten związany z nadaniem bagażu.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Oaza spokoju z dala od ludzi nad Bałtykiem. Mało kto zna to miejsce
Przyznam, że już rok temu szukałam takiej walizki, która pasowałaby idealnie do największej skrytki paczkomatu. Udało mi się znaleźć kilka materiałowych toreb, które mniej więcej miały podobne wymiary. Nie były zbyt estetyczne, sporą wątpliwość budziła również ich jakość. Nie byłam przekonana, czy dotrą w całości do Hiszpanii. Wówczas nie zdecydowałam się na zakup i wzięłam starą, sprawdzą materiałową torbę, do której się spakowałam. Dla pewności owinęłam ją stretchem.
Kolejnym razem będę miała już dedykowaną walizkę, bo InPost właśnie ogłosił, że rozwiązał nie tylko mój problem sprzed roku, ale również problem milionów podróżnych.
Parcel Suitcase: torba do paczkomatu
Parcel Suitcase ma ułatwić podróżowanie, szczególnie tym, którzy korzystają z tanich linii lotniczych i chcą uniknąć wysokich opłat za bagaż. Można wysłać ją do wybranego europejskiego kraju jeszcze przed rozpoczęciem podróży, a następnie odebrać ją na miejscu.
Post on Instagram
Walizka została wykonana z trwałego polikarbonu, co zapewnia jej wytrzymałość podczas transportu. Wyposażono ją w odpinane kółka i zamek szyfrowy, a jej rozmiar odpowiada największej skrytce paczkomatu (gabaryt C). Dzięki temu można ją łatwo nadać i odebrać w automacie paczkowym bez zbędnych formalności.
Nadanie walizki jest możliwe z poziomu polskiej aplikacji InPost – nie trzeba instalować dodatkowych, lokalnych wersji aplikacji w krajach docelowych. Firma umożliwia nadania i odbiór przesyłek m.in. w Polsce, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Holandii, Belgii i Luksemburgu. Wkrótce lista ta ma zostać rozszerzona o Wielką Brytanię.
Post on Instagram
Walizka dostępna jest w sklepie Out of the Box w cenie 320 zł.
- W Jeziorze Szkieletów spoczywają szczątki 800 osób. Naukowcy już wiedzą, jak zginęli
- Oaza spokoju z dala od ludzi nad Bałtykiem. Mało kto zna to miejsce
- Ani Berlin, ani Frankfurt. Teraz to jest „najmodniejsze” miasto w Niemczech
- Niedoceniona perełka wśród wysp. Pyszne jedzenie i niebo pełne gwiazd!
- Po co stewardesy siadają na dłoniach i czy też musisz? Eksperci wyjaśniają!


