Sezon na truskawki trwa, ale polskie to rzadkość
Truskawki na straganach pojawiają się zwykle na przełomie maja i czerwca – wielbiciele soczystych owoców z łatwością mogą już dziś je kupić. Łatwo przy tym wpaść w fałszywe myślenie o tym, że wszystkie stoiska oferują polskie zbiory. To nieprawda: jedna ze sprzedawczyń w rozmowie z Faktem powiedziała, jak jest naprawdę:
Prawdziwe polskie truskawki z pola tak naprawdę pojawią się dopiero w połowie czerwca, bo te wcześniejsze są spod szklarni.
Cytowana sprzedawczyni podkreśliła, że truskawki z polskich szklarni są teraz droższe – kosztują około 56 zł za kilogram. Jednocześnie sama miała w ofercie owoce greckie w cenie 26-27 zł za kilogram. Choć znacznie tańsze, te truskawki są równie słodkie i soczyste.
Jakie truskawki wybierać?
Sprzedawczyni truskawek zdradziła własny sposób na wybór najlepszych truskawek. Choć wiele osób z ochotą sięga po największe okazy, nie zawsze jest to pewniak:
Większe truskawki po prostu bardziej się rozrastają. Tak naprawdę różnią się głównie wielkością, ale z mojego doświadczenia te mniejsze są troszeczkę smaczniejsze.
Ciekawą obserwacją kobiety jest również fakt, że Polacy zwykle nie pytają o pochodzenie truskawek. Wynika to często z przekonania, że o tej porze roku na straganach powinny być polskie owoce:
Niektórzy nie pytają i kupują w ciemno. Ale ci, którzy naprawdę znają się na truskawkach, wiedzą, jaka jest pora roku i kiedy one rosną, wolą greckie. Jak przychodzą i wiedzą, co jest teraz dobre, to od razu mówią: „Greckie? To ja poproszę”.
