Kontrowersyjny oscarowy zwycięzca, który wciąż przyciąga widzów
W 2018 roku podczas gali wręczenia Oscarów doszło do wydarzenia, które na długo zapisało się w historii kina. Nagroda dla najlepszego filmu powędrowała do „Green Book” w reżyserii Petera Farrelly’ego. Produkcja opowiadająca o niezwykłej przyjaźni pomiędzy wybitnym pianistą Donem Shirleyem (Mahershala Ali) a jego kierowcą i ochroniarzem, Tony’m Lipem (Viggo Mortensen), od razu wzbudziła ogromne emocje. Film rozgrywa się w 1962 roku, kiedy Shirley wyrusza w trasę koncertową przez głęboko rasistowskie południe Stanów Zjednoczonych. Tytułowy „Green Book” to przewodnik dla czarnoskórych podróżnych, pomagający im unikać niebezpiecznych miejsc.
Film, który miał łączyć, a podzielił
Choć „Green Book” miał być opowieścią o przezwyciężaniu uprzedzeń i sile przyjaźni, wielu krytyków zarzuciło mu spłycenie tematu rasizmu. Film przedstawia rasizm jako problem, który można rozwiązać dzięki wzajemnemu zrozumieniu i dobrej woli, co wielu uznało za zbyt uproszczone i wręcz naiwne podejście. Szczególnie kontrowersyjna okazała się scena, w której Tony tłumaczy Donowi, że „prawdziwi” czarnoskórzy Amerykanie uwielbiają kurczaka, co zostało odebrane jako powielanie stereotypów.
Krytycy zwracali uwagę, że historia opowiedziana została z perspektywy białego bohatera, a czarnoskóry muzyk pozostaje postacią drugoplanową. Justin Chang z „Los Angeles Times” określił „Green Book” jako „najgorszego zwycięzcę Oscara od czasów ‘Crash’”, zarzucając filmowi, że sprowadza wielowiekową historię rasizmu do prostego równania, które można rozwiązać dzięki przyjaźni.
Porównania do „Wożąc panią Daisy”
Nie była to pierwsza taka sytuacja w historii Oscarów. W 1989 roku statuetkę dla najlepszego filmu otrzymał „Wożąc panią Daisy”, również opowiadający o relacji na tle rasowym między kierowcą a pasażerką. W tym samym roku przełomowy film Spike’a Lee „Rób co należy” został pominięty w najważniejszych kategoriach. Podobne głosy pojawiły się w 2018 roku, kiedy „Green Book” rywalizował z takimi produkcjami jak „BlacKkKlansman” Spike’a Lee, „Czarna pantera” Ryana Cooglera czy „Przepraszam, że przeszkadzam” Bootsa Rileya.
Na portalu Rotten Tomatoes „Green Book” uzyskał wysoką ocenę 77%, jednak nawet pozytywne recenzje często były pełne zastrzeżeń. Geoffrey Macnab z „The Independent” przyznał, że film sprawił mu przyjemność, ale jednocześnie uznał go za bajkę, która „schlebia widzom, przekonując ich o własnej tolerancji”. Wielu krytyków zarzucało produkcji sentymentalizm i brak głębi.
Lawrence Ware z „The New York Times” szczególnie ostro skrytykował sposób, w jaki film ukazuje wątek homoseksualności Dona Shirleya. W jednej ze scen Shirley zostaje przyłapany w sytuacji intymnej z innym mężczyzną, a Tony ratuje go przed aresztowaniem. Temat ten nie jest jednak dalej rozwijany, a całość sprawia wrażenie, jakby czarnoskóry bohater potrzebował białego wybawcy.
Dlaczego widzowie wciąż wybierają „Green Book”?
Mimo licznych kontrowersji, „Green Book” okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym – przy budżecie 23 milionów dolarów zarobił ponad 321 milionów. Obecnie film jest jednym z najchętniej oglądanych tytułów na platformach streamingowych, także w Polsce, gdzie dostępny jest m.in. na HBO Max i Polsat Box GO. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy widzowie sięgają po niego z ciekawości, czy z autentycznego zachwytu. Pewne jest jednak, że „Green Book” wciąż wzbudza emocje i prowokuje do dyskusji.
„Green Book” pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych laureatów Oscara ostatnich lat. Film, który miał łączyć, stał się symbolem podziałów i gorących debat na temat sposobu przedstawiania rasizmu w kinie. Mimo licznych zarzutów i krytyki, wciąż przyciąga rzesze widzów, udowadniając, że nawet najbardziej kontrowersyjne produkcje mogą stać się fenomenem popkultury.
- Nowy film Pawła Pawlikowskiego w czerwcu w kinach. Oto zwiastun „Ojczyzny”
- Macierzyństwo potrafi być piękne i brutalne jednocześnie. Te filmowe mamy zapamiętamy na długo
- 4 Oscary i 171 mln dolarów zysków. Ostatnie dni, by obejrzeć jeden z najlepszych filmów w historii kina!
- Oto najlepszy film Festiwalu Filmowego w Cannes. To on wygrał Złotą Palmę
- Tak będzie wyglądał nowy Jezus Chrystus! Pierwsze zdjęcie z kontynuacji legendarnej „Pasji”
